ZA CZASÓW MONARCHII

Analogicznie za czasów mo­narchii kat miał powierzchowność wielkiego pana: musiał „karbować i pudrować sobie włosy, nosić galony, białe pończochy i czarne pantofle”. Skąd­inąd wiadomo, że w niektórych państewkach nie­mieckich kat, ściąwszy określoną ilość głów, uzy­skiwał tytuł szlachecki i związane z nim przy­wileje. Co dziwniejsze, w Wirtembergii mógł po­sługiwać się tytułem „doktora”. Także we Francji kat cieszył się szczególnymi prawami: gdy doko­nał egzekucji na terenie opactwa Saint-Germain, otrzymywał w darze głowę wieprza, a w dzień świętego Wincentego kroczył na czele procesji urządzanej w opactwie. W Paryżu rada miejska ofiarowywała mu pięć łokci sukna na ubranie. Po­bierał myto od towarów wystawianych w halach targowych i osobiście egzekwował to prawo. Prze­de wszystkim przyznawano mu prawo do havage, polegające na tym, że mógł wziąć, ile dłoń obej­mie ze wszystkich zbóż sprzedawanych na rynku. W końcu dziwny zwyczaj, stanowiący raczej obo­wiązek niż przywilej, czynił zeń w pewnych ściśle określonych okolicznościach alt er ego króla: on to miał gościć u swego stołu zubożałych kawa­lerów orderu Świętego Ludwika. Sanson przy tej okazji chlubił się podobno wspaniałą srebrną za­stawą.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji o edukacji i poszerzysz swoją wiedzę. Jeśli podoba Ci się prowadzony przeze mnie serwis to zapraszam do odwiedzania go częściej i zostawienia komentarza lub liea na fb!